Cześć i czołem, witam po
aż dwutygodniowej nieobecności! W zeszłym tygodniu gościłam w naszej pięknej stolicy, gdyż musiałam dostarczyć dokumenty na uczelnię.
Przy okazji nie omieszkałam oddać się zakupowemu szaleństwu oraz udać się do kina. Zatrzymałam się u babci, która stwierdziła, że od Wielkanocy, kiedy to widziała mnie po raz ostatni, dużo schudłam, toteż - ku mojej nieopisanej uciesze - co i raz podsuwała mi różne przepyszne smakołyki.
Zdjęcia z telefonu.
 |
| Ponad 2 godziny stania w kolejce do Biura Spraw Studenckich, słońce, upał, masakra! |
 |
| Książka na łące i słoneczko to dobre połączenie! |
 |
| Nie ogarniam xD |
 |
| Nowy nabytek! Jestem grammar nazi :D |
 |
| Niezdrowe żarcie wymiata |
Przed wyjazdem do Warszawy zdążyłam jeszcze odebrać aparat z naprawy! Biedaczek odmówił współpracy jeszcze w lutym (zaniemógł po kolejnym upadku), jednakże w owym czasie moje życie kręciło się tylko i wyłącznie wokół przygotowań do matury, dlatego przeleżał on spokojnie w szufladzie, czekając na odpowiednią chwilę. Nie chodzi o super-hiper-wypasioną lustrzankę, ale o zwykłą, starą, malutką cyfrówkę Sony. Aby uczcić jej (jego?) powrót do żywych, wybrałam się z rodzicami i psem na działkę, a że była przepiękna pogoda i cudownie ciepłe światło, postanowiłam zabawić się w fotografa amatora. Efekty tej zabawy możecie zobaczyć poniżej. Nie obawiajcie się - nie będzie pierdyliona zdjęć; żeby było zabawniej, wybrałam głównie te robione trybem makro. Patrzcie i podziwiajcie, jaka piękna jest lipcowa natura! :)
 |
| Mulder z Eulalią pozdrawiają! :D |
Jak Wam mijają wakacje?
Akurat Kodu nie czytałam xd
OdpowiedzUsuńKorzystaj z wakacji! ;p
+ fajne zdjęcia xd
W każdym bądź razie to jeden z błędów, które popełniam, choć wiem, że nie wolno tak mówić (taki buntownik ze mnie).
OdpowiedzUsuńCzy mi się wydaje, czy czytasz Grę o tron?
A zdjęcia śliczne. Boże, też chcę maliny *_*
Widzę, że opis się zmienił, już na studentkę :D To już brzmi poważnie, ho ho!
OdpowiedzUsuńA zdjęcia są świetne! Bardzo mi się podobają, a to z malinami jest po prostu genialne! ;)
I zgadzam się, niezdrowe żarcie wymiata to też wcinam je codziennie o.O
Swietne zdjecia! Blog bardzo mi sie podoba ;) Zapraszam do siebie. Bylabym bardzo wdzieczna gdybys poklikala w linki pod zdjeciami. Bardzo mi na tym zalezy!
OdpowiedzUsuńpatyskaa.blogspot.be
Nareszcie się odezwałaś! :D Tak w ogóle, to nie wiedziałam, że podczas składania dokumentów na studia potrafią być takie kolejki O.o Zdjęcia śliczne <3 Masz bardzo ładnego pieska :) Co do wakacji - wczoraj wróciłam od cioci po tygodniu nieobecności w domu, w następny poniedziałek wyjeżdżam nad morze <3
OdpowiedzUsuńRacja, to już jest przesada. Sama czasami żartuję w taki sposób, ale nigdy nie powiedziała bym tego serio. Samoakceptacja samoakceptacją ale jakaś kulturka musi być ;)
OdpowiedzUsuńP.S. Śliczne zdjęcia i słodki psiak ;)
Pozdrawiam,
Lina
Sama przeżyłam to długie wyczekiwanie na przyjęcie papierów na uczelnię, sama stałam około 3 godzin.
OdpowiedzUsuńzazdroszczę Ci wakacji:P
OdpowiedzUsuńps. a u mnie? SILVER SNAKE na blogu!
niam niam widzę malinki ^^
OdpowiedzUsuńTy przynajmniej wiedziałaś gdzie chcesz się dostać, a ja nawet nie wiem co chcę studiować. Co nie zmienia faktu, że takie studenckie podróże czekają mnie już w przyszłym roku ;)
Słodka psinka ;) No i MALINY! Uwielbiam *.*
OdpowiedzUsuńJuż teraz życzę samych sukcesów na studiach ;)
Ale malin oO U mnie dopiero się zaczynają jakieś pojedyncze. Babcine smakołyki są najlepsze ;)
OdpowiedzUsuńTwoja koszulka! Gdzie ją dostałaś? Jest genialna :D I maliny, nomnom! <3
OdpowiedzUsuńZawsze najgorsze jest to czekanie! Aż tylu z nas chce się dalej edukować xD
OdpowiedzUsuńach te kolejki :D ale i je trzeba znosić :P
OdpowiedzUsuńzdjęcia świetne, i ta brama - jakby do nieba :)
pozdrawiam i przesyłam buziole :*
Otóż to, po co nam diety, żyje się tylko raz więc trzeba się nacieszyć nawet śmieciowym jedzeniem :D
OdpowiedzUsuńU mnie dysk dawał o sobie znać już jakiś czas temu więc zrobiłam mikroskopijną czystkę, ale coś czuję, że teraz czystka musi być większa bo nie mam gdzie zdjęć zrzucać o.O
Też nie przepadam za niemiecką drużyną i zupełnie mi się nie uśmiecha ich wygrana, ale dobrze to określiłaś, taki jest sport!
Mulder jest zarąbisty! :D W ogóle bardzo ładne zdjęcia. Naprawdę mi się podobają. Szczególnie te z miską malin i z pieskiem :)
OdpowiedzUsuńBabcie zawsze świetnie dożywiają ;) Zazdroszczę Ci, że masz babcię w Warszawie . Fajnie mieć darmowy nocleg w stolicy. Ja mam jedynie ciocie w Krakowie, jutro się tam wybieram i również pobawię się w fotografa amatora.
Pozdrawiam :)
Czasem można sobie pozwolić na takie niezdrowe jedzenie ;)
OdpowiedzUsuńZe zdjęć bardzo podoba mi się pomarańczowa lilia, bo ogólnie lubię lilie.
to niezdrowe jedzenie jest pyszne i czasami trzeba coś takiego zjeść ;)
OdpowiedzUsuńmój blog, coomedyyyy
Babcie są kochane, przynajmniej z tego co czytam tak wnioskuję :D
OdpowiedzUsuńWracamy 2 sierpnia :3
Świetne zdjęcia zrobiłaś na działce :)
OdpowiedzUsuńhttp://asiapruchnik.blogspot.com/
Przeczytałam "murder" zamiast "Mulder" i zastanawiałam się dlaczego nazwałaś tak takiego pociesznego psiaczkaxD Koszulka świetna:D
OdpowiedzUsuńKolejki nawet po naukę, dobre sobie... A co to natury lipcowej, ostatnio miałam jej aż za dużo, tylko nie malin, bo maliny już pożarłam :D Wczesne mamy, już w czerwcu wszystkie są dojrzałe. Słodkiego masz pieska, z tego co widzę sznaucerek pieprz-sól (kolor sierści taki, czytałam gdzieś że tak się nazywa).
OdpowiedzUsuńTeraz to już na pewno wytrzymam ! :D
OdpowiedzUsuńMoja babcia tak samo ostatnio stwierdziła i też postanowiła zaraz uraczyć mnie jedzeniem. :D Mam takie same trampki w kropki! <3 Przepiękne zdjęcia z działki, ja muszę się wybrać wkrótce do mnie na działkę, zwykle mi się nie chce ale gdy przypomnę sobie że tyle ładnych zdjęć można tam zrobić, to nabieram chęci. :)
OdpowiedzUsuńGratuluje przyszłej studentce. Mam nadzieje, że studiowanie Ci się spodoba a sesje nie przerażą. Ja juz mam studia dawno za sobą. Miło wspominam kazdy spędzony czas na studiach. Życzę miłych słonecznych wakacji. Blog jest sliczny, fajnie się go czyta i piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńhttp://kasinyswiat.blogspot.com/
Tez czytalam Grę o Tron :) Dobrze, ze juz to co trzeba masz za sobą... A tymczasem korzystaj z wakacji :) i oczywiscie gratuluje dostania sie na studia!
OdpowiedzUsuńmaliny najlepsze;)
OdpowiedzUsuńjak najbardziej, bywam w Warszawie więc na pewno ogarniemy spotkanko :D
OdpowiedzUsuńŚWIETNA koszulka grammar nazi! fajny design i super tekst :)
Na razie dobrze, poza tym, że jedna osoba nie ma dla mnie czasu. Może to głupie, ale najbardziej po przeczytaniu tej notki chcę napisać jedno - DAJCIE MI FRYTKI
OdpowiedzUsuńJa to samo, a moja dieta patrzy i płacze! :(
UsuńJaki słodki psiaczek :)
Jaka kolejka! :O chyba przyszłabym następnego dnia.
OdpowiedzUsuńJest u mnie teraz przed północą, a mnie akuart o tej godzinie dopadła ochota na frytki :/ ładnie zdjęcia z działki. Szkoda,że maliny sie skończyły. To też bym chętnie zjadła
OdpowiedzUsuńOd innych także wymagam, co pewnie jest momentami denerwujące, ale taka już jestem i ci, którzy mnie znają muszą z tym żyć. :D Jednak i tak od siebie więcej bym chciała, ciągle chcę polepszać moje umiejętności, a jak coś mi nie wychodzi to jestem na siebie zła, takie błędne koło. Mi też bardzo trudno przychodzi zaprzyjaźnienie się. Możliwe że to dlatego, że dwa razy straciłam bliską mi przyjaciółkę i nie chcę po raz kolejny poczuć się w pewien sposób oszukana. Niestety mnóstwo jest fałszywych ludzi i chyba ostrożność lepiej się sprawdza w niektórych przypadkach. :)
OdpowiedzUsuńNiestety :c szczochy x100436 :c
OdpowiedzUsuńW każdym bądź razie to chyba jeden z moich ulubionych błędów :D
OdpowiedzUsuńA dwugodzinnego czekania współczuję nieziemsko, ja na swój wydział wpadłam i wypadłam i tyle mnie było widać. Później pomagałam jeszcze chłopakowi z wydziału znaleźć papierniczy bo teczkę w złym kolorze miał i rekruterka mu kazała nową kupić :D
Joyland, owszem, też chętnie przeczytam:) problem w tym, że lista książek rośnie a ja nie czytam wystarczająco szybko! szit!
OdpowiedzUsuńCo do posta, to zrobiłaś mi ochotę na spacerek. a muszę się położyć spać niestety. koszulka rządzi :D
Hej mam pytanie, Ty nie jesteś przypadkiem z Brzegu ? :>
OdpowiedzUsuńJa tam już aparat na dobre porzuciłam, leży sobie w szufladzie, a ja mam telefon z dobrym aparatem, i przynajmniej zawsze go mam przy sobie :D STUDENTKO! :*
OdpowiedzUsuńNo dokładnie! Przy tym wszystkim to nawet zrywanie się z łóżka o nieludzkich w wakację porach, i dojazd i w ogóle wszystko nie jest mi w stanie zepsuć tego dobrego nastroju :D
ooo, chyba widze fragment Gry o Tron, ja wlasnie dzis skonczylam pierwsza czesc :D
OdpowiedzUsuń