poniedziałek, 21 lipca 2014

Recent days in pictures

Cześć i czołem, witam po aż dwutygodniowej nieobecności! W zeszłym tygodniu gościłam w naszej pięknej stolicy, gdyż musiałam dostarczyć dokumenty na uczelnię. Przy okazji nie omieszkałam oddać się zakupowemu szaleństwu oraz udać się do kina. Zatrzymałam się u babci, która stwierdziła, że od Wielkanocy, kiedy to widziała mnie po raz ostatni, dużo schudłam, toteż - ku mojej nieopisanej uciesze - co i raz podsuwała mi różne przepyszne smakołyki.

Zdjęcia z telefonu.


Ponad 2 godziny stania w kolejce do Biura Spraw Studenckich, słońce, upał, masakra!
Książka na łące i słoneczko to dobre połączenie!


Nie ogarniam xD
 

Nowy nabytek! Jestem grammar nazi :D

Niezdrowe żarcie wymiata

Przed wyjazdem do Warszawy zdążyłam jeszcze odebrać aparat z naprawy! Biedaczek odmówił współpracy jeszcze w lutym (zaniemógł po kolejnym upadku), jednakże w owym czasie moje życie kręciło się tylko i wyłącznie wokół przygotowań do matury, dlatego przeleżał on spokojnie w szufladzie, czekając na odpowiednią chwilę. Nie chodzi o super-hiper-wypasioną lustrzankę, ale o zwykłą, starą, malutką cyfrówkę Sony. Aby uczcić jej (jego?) powrót do żywych, wybrałam się z rodzicami i psem na działkę, a że była przepiękna pogoda i cudownie ciepłe światło, postanowiłam zabawić się w fotografa amatora. Efekty tej zabawy możecie zobaczyć poniżej. Nie obawiajcie się - nie będzie pierdyliona zdjęć; żeby było zabawniej, wybrałam głównie te robione trybem makro. Patrzcie i podziwiajcie, jaka piękna jest lipcowa natura! :)












Mulder z Eulalią pozdrawiają! :D
Jak Wam mijają wakacje?

39 komentarzy:

  1. Akurat Kodu nie czytałam xd
    Korzystaj z wakacji! ;p
    + fajne zdjęcia xd

    OdpowiedzUsuń
  2. W każdym bądź razie to jeden z błędów, które popełniam, choć wiem, że nie wolno tak mówić (taki buntownik ze mnie).
    Czy mi się wydaje, czy czytasz Grę o tron?
    A zdjęcia śliczne. Boże, też chcę maliny *_*

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że opis się zmienił, już na studentkę :D To już brzmi poważnie, ho ho!
    A zdjęcia są świetne! Bardzo mi się podobają, a to z malinami jest po prostu genialne! ;)
    I zgadzam się, niezdrowe żarcie wymiata to też wcinam je codziennie o.O

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietne zdjecia! Blog bardzo mi sie podoba ;) Zapraszam do siebie. Bylabym bardzo wdzieczna gdybys poklikala w linki pod zdjeciami. Bardzo mi na tym zalezy!
    patyskaa.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  5. Nareszcie się odezwałaś! :D Tak w ogóle, to nie wiedziałam, że podczas składania dokumentów na studia potrafią być takie kolejki O.o Zdjęcia śliczne <3 Masz bardzo ładnego pieska :) Co do wakacji - wczoraj wróciłam od cioci po tygodniu nieobecności w domu, w następny poniedziałek wyjeżdżam nad morze <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Racja, to już jest przesada. Sama czasami żartuję w taki sposób, ale nigdy nie powiedziała bym tego serio. Samoakceptacja samoakceptacją ale jakaś kulturka musi być ;)

    P.S. Śliczne zdjęcia i słodki psiak ;)
    Pozdrawiam,
    Lina

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama przeżyłam to długie wyczekiwanie na przyjęcie papierów na uczelnię, sama stałam około 3 godzin.

    OdpowiedzUsuń
  8. zazdroszczę Ci wakacji:P


    ps. a u mnie? SILVER SNAKE na blogu!

    OdpowiedzUsuń
  9. niam niam widzę malinki ^^
    Ty przynajmniej wiedziałaś gdzie chcesz się dostać, a ja nawet nie wiem co chcę studiować. Co nie zmienia faktu, że takie studenckie podróże czekają mnie już w przyszłym roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słodka psinka ;) No i MALINY! Uwielbiam *.*
    Już teraz życzę samych sukcesów na studiach ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale malin oO U mnie dopiero się zaczynają jakieś pojedyncze. Babcine smakołyki są najlepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Twoja koszulka! Gdzie ją dostałaś? Jest genialna :D I maliny, nomnom! <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze najgorsze jest to czekanie! Aż tylu z nas chce się dalej edukować xD

    OdpowiedzUsuń
  14. ach te kolejki :D ale i je trzeba znosić :P
    zdjęcia świetne, i ta brama - jakby do nieba :)
    pozdrawiam i przesyłam buziole :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Otóż to, po co nam diety, żyje się tylko raz więc trzeba się nacieszyć nawet śmieciowym jedzeniem :D
    U mnie dysk dawał o sobie znać już jakiś czas temu więc zrobiłam mikroskopijną czystkę, ale coś czuję, że teraz czystka musi być większa bo nie mam gdzie zdjęć zrzucać o.O
    Też nie przepadam za niemiecką drużyną i zupełnie mi się nie uśmiecha ich wygrana, ale dobrze to określiłaś, taki jest sport!

    OdpowiedzUsuń
  16. Mulder jest zarąbisty! :D W ogóle bardzo ładne zdjęcia. Naprawdę mi się podobają. Szczególnie te z miską malin i z pieskiem :)
    Babcie zawsze świetnie dożywiają ;) Zazdroszczę Ci, że masz babcię w Warszawie . Fajnie mieć darmowy nocleg w stolicy. Ja mam jedynie ciocie w Krakowie, jutro się tam wybieram i również pobawię się w fotografa amatora.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czasem można sobie pozwolić na takie niezdrowe jedzenie ;)
    Ze zdjęć bardzo podoba mi się pomarańczowa lilia, bo ogólnie lubię lilie.

    OdpowiedzUsuń
  18. to niezdrowe jedzenie jest pyszne i czasami trzeba coś takiego zjeść ;)
    mój blog, coomedyyyy

    OdpowiedzUsuń
  19. Babcie są kochane, przynajmniej z tego co czytam tak wnioskuję :D

    Wracamy 2 sierpnia :3

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne zdjęcia zrobiłaś na działce :)

    http://asiapruchnik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Przeczytałam "murder" zamiast "Mulder" i zastanawiałam się dlaczego nazwałaś tak takiego pociesznego psiaczkaxD Koszulka świetna:D

    OdpowiedzUsuń
  22. Kolejki nawet po naukę, dobre sobie... A co to natury lipcowej, ostatnio miałam jej aż za dużo, tylko nie malin, bo maliny już pożarłam :D Wczesne mamy, już w czerwcu wszystkie są dojrzałe. Słodkiego masz pieska, z tego co widzę sznaucerek pieprz-sól (kolor sierści taki, czytałam gdzieś że tak się nazywa).

    OdpowiedzUsuń
  23. Teraz to już na pewno wytrzymam ! :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Moja babcia tak samo ostatnio stwierdziła i też postanowiła zaraz uraczyć mnie jedzeniem. :D Mam takie same trampki w kropki! <3 Przepiękne zdjęcia z działki, ja muszę się wybrać wkrótce do mnie na działkę, zwykle mi się nie chce ale gdy przypomnę sobie że tyle ładnych zdjęć można tam zrobić, to nabieram chęci. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Gratuluje przyszłej studentce. Mam nadzieje, że studiowanie Ci się spodoba a sesje nie przerażą. Ja juz mam studia dawno za sobą. Miło wspominam kazdy spędzony czas na studiach. Życzę miłych słonecznych wakacji. Blog jest sliczny, fajnie się go czyta i piękne zdjęcia. Pozdrawiam.

    http://kasinyswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Tez czytalam Grę o Tron :) Dobrze, ze juz to co trzeba masz za sobą... A tymczasem korzystaj z wakacji :) i oczywiscie gratuluje dostania sie na studia!

    OdpowiedzUsuń
  27. jak najbardziej, bywam w Warszawie więc na pewno ogarniemy spotkanko :D
    ŚWIETNA koszulka grammar nazi! fajny design i super tekst :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Na razie dobrze, poza tym, że jedna osoba nie ma dla mnie czasu. Może to głupie, ale najbardziej po przeczytaniu tej notki chcę napisać jedno - DAJCIE MI FRYTKI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to samo, a moja dieta patrzy i płacze! :(

      Jaki słodki psiaczek :)

      Usuń
  29. Jaka kolejka! :O chyba przyszłabym następnego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  30. Jest u mnie teraz przed północą, a mnie akuart o tej godzinie dopadła ochota na frytki :/ ładnie zdjęcia z działki. Szkoda,że maliny sie skończyły. To też bym chętnie zjadła

    OdpowiedzUsuń
  31. Od innych także wymagam, co pewnie jest momentami denerwujące, ale taka już jestem i ci, którzy mnie znają muszą z tym żyć. :D Jednak i tak od siebie więcej bym chciała, ciągle chcę polepszać moje umiejętności, a jak coś mi nie wychodzi to jestem na siebie zła, takie błędne koło. Mi też bardzo trudno przychodzi zaprzyjaźnienie się. Możliwe że to dlatego, że dwa razy straciłam bliską mi przyjaciółkę i nie chcę po raz kolejny poczuć się w pewien sposób oszukana. Niestety mnóstwo jest fałszywych ludzi i chyba ostrożność lepiej się sprawdza w niektórych przypadkach. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Niestety :c szczochy x100436 :c

    OdpowiedzUsuń
  33. W każdym bądź razie to chyba jeden z moich ulubionych błędów :D
    A dwugodzinnego czekania współczuję nieziemsko, ja na swój wydział wpadłam i wypadłam i tyle mnie było widać. Później pomagałam jeszcze chłopakowi z wydziału znaleźć papierniczy bo teczkę w złym kolorze miał i rekruterka mu kazała nową kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Joyland, owszem, też chętnie przeczytam:) problem w tym, że lista książek rośnie a ja nie czytam wystarczająco szybko! szit!
    Co do posta, to zrobiłaś mi ochotę na spacerek. a muszę się położyć spać niestety. koszulka rządzi :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Hej mam pytanie, Ty nie jesteś przypadkiem z Brzegu ? :>

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja tam już aparat na dobre porzuciłam, leży sobie w szufladzie, a ja mam telefon z dobrym aparatem, i przynajmniej zawsze go mam przy sobie :D STUDENTKO! :*

    No dokładnie! Przy tym wszystkim to nawet zrywanie się z łóżka o nieludzkich w wakację porach, i dojazd i w ogóle wszystko nie jest mi w stanie zepsuć tego dobrego nastroju :D

    OdpowiedzUsuń
  37. ooo, chyba widze fragment Gry o Tron, ja wlasnie dzis skonczylam pierwsza czesc :D

    OdpowiedzUsuń

To dzięki Wam mam siłę pisać.