Wczoraj i dziś to ich święto. Dzień Babci i Dziadka, osób bardzo dla nas ważnych. Utrzymywanie bliskich relacji z nimi jest dosyć silnie zakorzenione w polskiej tradycji. Kochający, wyrozumiali, mądrzy doświadczeniem, rozpieszczający swoje wnuczęta ku daremnej dezaprobacie rodziców. Często schorowani, zmęczeni życiem, martwiący się o ceny leków przy przeraźliwie niskich emeryturach, a mimo to zawsze starający się pod koniec wizyty wsunąć w dłoń wnukowi czy wnuczce parę groszy.
Los uszczęśliwił mnie kompletem wspaniałych dwóch babć i dwóch dziadków. Jedni mieszkają tu, ze mną, piętnaście minut drogi z mojego domu. Jako dziecko spędzałam z nimi dosłownie każdy dzień. Teraz często wpadam po lekcjach, bo niedaleko nich mam szkołę. Co niedzielę zaś przychodzimy na obiad z rodzicami. Babcia robi obłędne ciasta! Jest bardzo cierpliwą kobietą. W młodości była śliczna, ma przepiękne błękitne oczy. Zawsze mogę z nią porozmawiać, opowiedzieć o głupotach i ważnych sprawach. Dziadek jest typową marudą i bałaganiarzem, mówi gwarą, więc gdy długo z nim rozmawiam bądź przebywam, sama zaczynam używać słów typu "ino", "przyniesę", "kajecik". Drudzy mieszkają, niestety, daleko ode mnie, bo aż w Warszawie. Widzimy się tylko kilka razy do roku. Tamta babcia też gotuje fenomenalnie, jest okropnie uparta i ma władczy charakter - bardzo chętnie rozstawia wszystkich po kątach! Dziadek z kolei to jej absolutne przeciwieństwo. Jest spokojny, zrównoważony i powściągliwy. Na miejscu mają swoje drugie wnuczę - mojego siedmioletniego brata ciotecznego. Kiedy na studiach zamieszkam w stolicy, nasze kontakty na pewno się zacieśnią.
Pamiętajmy o naszych babciach i dziadkach nie tylko od święta, także wtedy, kiedy nie ma ich już wśród nas. Zasłużyli na to.


No, niestety, ja już nie mam ani babć, ani dziadków. W tym roku pierwszy raz nie mam komu złożyć życzeń. Ironia losu, że bardzo to przeżywam, a wcześniej nie byłam modelową wnuczką... Niestety :)
OdpowiedzUsuńDziadkowie to skarb. To oni odpowiadają za niesamowitą atmosferę podczas rodzinnych spotkań.
OdpowiedzUsuńJa w jednym domu mieszkam z rodzicami mojej mamy, rodzice mojego taty mieszkają na wsi obok. Z wszystkimi mam w miarę dobry kontakt choć wiadomo, że pewnie lepszy z tymi, z którymi mieszkam/ałam.
OdpowiedzUsuńwspaniały post!
OdpowiedzUsuńbardzo inspirujący
warto pamiętać
więcej nie da się opisać słowami
a Ci co dalej "nie pamiętają" niech zaczną pamiętać.
w końcu jak stare powiedzenie mówi "Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą."
zazdroszczę pełnej rodzinki. ja mam tylko dziadków od strony mamy.
pozdrawiam!
Ja już nie mam dziadków od kilku lat, ale przypomniałam chłopakowi żeby złożył życzenia swoim, bo jest zakręcony i zapomniał xd
OdpowiedzUsuńNie pamiętam moich dziadków. Wszyscy odeszli gdy byłam mała. Została mi tylko "dalsza" babcia, druga żona mojego zmarłego dziadka, niestety mieszka w Mrągowie, tymczasem moje miejsce jest na Śląsku. Nie widziałam jej już kilka lat, coraz rzadziej do siebie dzwonimy. Szkoda, że nie mam takiego szczęścia jak ty.
OdpowiedzUsuńNiestety nie miałam okazji poznać zadnego z moich dziadków, odeszli przed moim urodzeniem, jeden rok po moim urodzeniu.. ;c
OdpowiedzUsuńbardzo zawsze pragnęłam mieć kogoś takiego, jednak życie.. tak mnie pokarało, pierwsza babcia odeszła w 2012 roku ;c a druga jest już po 80 i rzadko ją widuje, dziatkowie to jak drudzy rodzice..
kajecik <33333 mój Dziadek "nadusza" guziki i "zapala" telewizor.
OdpowiedzUsuńmam jedną Babcię i jednego Dziadka, od strony Taty.. paradoksalnie zżyłam się z nimi dopiero, jak się wyprowadziłam za granicę.. dziwne.
pozdrawiam :)
Ja też mam to szczęście, że mam dwie babcie i dwóch dziadków i strasznie mi smutno z tego powodu, że widuję ich tylko raz w roku :(
OdpowiedzUsuńszkoda, że już nie mam ani dziadków, ani babć ;/
OdpowiedzUsuńU mnie nie jest tak pięknie jak u Ciebie, niestety. Już nie mam dziadków. Od strony mamy umarli jeszcze przed moimi narodzinami, od taty dziadek jak miałam roczek a babcia w lutym ubiegłego roku, więc za niedługo będzie rocznica. Z babcią nigdy nie miałam relacji tak jak inni mają. Mieszkała 200 km ode mnie i widziałyśmy się dwa razy na rok. Na miejscu miała swoich wnuków i to ich bardziej uważała. Smutne, ale nic już nie zmienię. Może babcia mojego chłopaka da mi kiedyś choć odrobinę babcinej miłości :)
OdpowiedzUsuńZawsze jak byłam młodsza marzyłam o takich sytuacjach - żeby isc do dziadków, posiedzieć, porozmawiać, spotkać się tak po prostu, zjeść coś dobrego. Nigdy juz nie dowiem sie jak to jest mieć babcie i dziadków, ponieważ moi poumierali gdy byłam mała (miałam 3-4 lata), prawie ich nie pamiętam. Tylko jeden dziadek żył dłużej, jednak chorował, potrzebował opieki, pomocy więc te relacje też już nieco inaczej wyglądały. Jednak z opowieści wiem, że miałam fajnych "dziadków", szkoda tylko, że tak szybko odeszli..
OdpowiedzUsuńJa mam jedną babcię i jednego dziadka, jednak bardzo mocno ich kocham! Uwielbiam wpadać do nich na herbatę i coś słodkiego. Zawsze mają mnie czym przywitać i dokarmić, bo tak już chyba jest z każdą babcią i dziadkiem :D Mój dziadek mieszka dwa bloki dalej, a babcia na drugim końcu miasta, więc nie mam aż tak daleko do nich, przynajmniej raz w tygodniu ich odwiedzam, nie wiem jak niektórzy mogą tego nie robić. Gdy mówię znajomym że byłam odwiedzić babcię, patrzą na mnie jak na kosmitkę, dziwni ludzie.
OdpowiedzUsuńZazdroszczę tak idealnych dziadków i babć, szkoda że zdarzają się zupełnie odbiegający od normy ;/
OdpowiedzUsuńDzięki Tobie uświadomiłam sobie, że zapomniałam złożyć dziadkowi życzeń smsem ( chociaż to w sumie pokazuje, że te kontakty są bardzo słabe, w przeciwieństwie do twoich). I w sumie nie jest mi do końca przykro. Doceniaj ich, bo z moimi dziadkami niestety nie da się porozmawiać. Jedna babcia nie żyje, druga jest nawiedzona na punkcie pieniędzy, co ją o coś zapytam zawsze z lękiem na mnie patrzy jakbym to ja była wsysaczem pieniędzy i żerowała nad nią by je mi ofiarowała. Nic od niej nie chcę. Zresztą jest strasznie zgorzkniała. A moja prababcia hmm za bardzo się wtrąca i za bardzo chcę mi ułożyć życie. Bodajże mi już męża znalazła... pfyyy :D Twoi dziadkowie to skarb, skarbem jest jeśli możesz z nimi spędzić czas i nie obawiać się, że zaraz usłyszysz jak to masz żyć i tak dalej :d
OdpowiedzUsuńMnie łączyła silna więź tylko z jedną babcią. Niestety, kilka lat temu powiedziała coś, co mnie mocno ubodło i od tej pory zawsze czuję jakieś zahamowania wobec niej. Ona zresztą też się zmieniła, ale widać, że stara się nie odseparowywać. Przed moją studniówką np. przesłała mi 150 zł, za które mogłam zafundować sobie fryzjera, kupić rajstopy, podwiazkę i baleriny.
OdpowiedzUsuńWięc jednak aż tak źle nie jest.
W ogóle, dopiero teraz zauważyłam, że tak jak ja mieszkasz na Opolszczyźnie - w której części województwa, jeżeli zapytać się mogę? ;>
Bardzo piękny post. Wspominam Dziadków podobnie jak Ty. Prawie wychowałam się u nich:) Uwielbiam ich odwiedzać! Babcia zawsze upiecze jakieś PYSZNE ciasto i zawsze strasznie cieszy sie kiedy wszystkim smakuje :) a Dziadzio zawsze opowiada jakieś kawały albo zadaje zagadki. Robi tak od dawna, nigdy tego nie zapomnę:)
OdpowiedzUsuńMój dziadek też używa trochę gwary, jednak z czasem się tego oduczył albo to ja po prostu nie zwracam na to uwagi. Choć wydaje mi się,że pierwsza opcja jest bardziej prawdopodobna. Wpadam do nich w przerwie między lekcjami, a zajęciami dodatkowymi i zawsze starają się mi coś przygotować do jedzenia.
OdpowiedzUsuńZ drugimi dziadkami widywałam sie od czasu do czasu, mieszkali ok. 70 km ode mnie. Może nie tak dobrze ich pamiętam jak mój starszy brat, ale pamiętam. Umarli, gdy miałam 8 lat.
Ja mam całkiem dobre kontakty z dziadkiem i babciami.
OdpowiedzUsuńObłędne zdjęcie! Jeszcze nigdy nie widziałam zdjęcia, które tak trafnie pokazałoby upływ czasu, pokolenia..
taka-se-nazwa.blog.onet.pl
Mam dziadków bardzo blisko i często spędzamy czas ze sobą...Moja babcia ma naprawdę niesamowitą historię życia, właśnie jej opowieści spisywałam jako dziecko w roli pierwszych opowiadań: oto zwykła, wiejska dziewczyna która dzięki swojemu nauczycielowi poszła do liceum i też została nauczycielką...Bardzo ją podziwiałam zawsze i dzięki niej przestałam myśleć kategoriami ,,jak ktoś ma trudne dzieciństwo to wszystko mu wolno". Podziwiam też moją prababcię która będąc w moim wieku uciekła Niemcom (wojna, wojna...) i przedostała się przez całą Polskę, przez wojska, by odnaleźć swoją rodzinę. Gdyby tylko ktoś się tym zainteresował, można by nakręcić niesamowity film o całkiem zwykłych historiach polskich rodzin...
OdpowiedzUsuńChciałabym mieć chociaż babcię, ale niestety wszyscy umarli ;/ ♥blog-klik!♥
OdpowiedzUsuńja mam tylko babcię, ale nie utrzymuję z nią dobrego kontaktu, na dzień babci u niej nie byłam... pozdrawiam
OdpowiedzUsuńzle-czy-dobre-ale-moje-zycie.blogspot.com
Moi dziadkowie niestety nie są takimi typowymi wyrozumiałymi, kochającymi, dobrymi dziadkami. Zawsze zazdrościłam wszystkim, którzy spędzali ze swoimi dziadkami sporo czasu i mieli dobre relacje, no ale cóż, niczego nie zmienię.
OdpowiedzUsuńJa na szczescie mam jeszcze dziadkow. Jedni mieszkaja ze mna, z drugimi nie utrzmuje zbyt dobrego kontaktu. Zyczenia na Dzien Babci i Dziadka ode mnie dostali. burza--mysli.blog.onet.pl NN ;)
OdpowiedzUsuńJa jutro jadę do dziadkow w odwiedziny :)
OdpowiedzUsuń♡blog
Ja niestety nie miałam aż tak dobrych kontaktów z dziadkami, przy jednych zawsze zlatywałam na ostatni plan przez resztę kuzynostwa, a z drugą babcią (niestety dziadek umarł, gdy akurat zaczęło się układać) zaczęłam mieć dobre kontakty mając dopiero 11 lat, jako że moi rodzice się rozwiedli. Mimo to bardzo się stara ten fakt naprawić.
OdpowiedzUsuńJa kupiłam dziadkom bilety do kina i mase cukierków :) takie dni są ważne..i należy spełnić je z bliskimi :)
OdpowiedzUsuńhttp://red-hairedfashionista.blogspot.com/
Może wspólna obserwacja?
Pozdrawiam :)
ale dawno, dawno temu przyszły do nas Walentynki. za 100,200,... lat dalej nie będą polskimi? a np. choinka nazywana poslką tradycją a nie pochodzi z Polski.
OdpowiedzUsuń:)
Kontakty z dziadkami są bardzo ważne :)
OdpowiedzUsuńNiestety nie obdarowano mnie możliwością posiadania tak dobrych kontaktów z dziadkami.
OdpowiedzUsuńJakiegokolwiek kontatku. Nigdy swoich prawdziwych nie widziałam, miałam przybranych i oni zastępowali mi typową babcię i dziadka, gotowali mi, śmiali się.. Muszę przyznać że jest to coś niesamowitego:)
buziak
ankagrzanka.blogspot.com
Nic tylko cieszyć się z tego i szanować ;) mi została tylko jedna babcia ...
OdpowiedzUsuńPiękne świeta to sa :D
OdpowiedzUsuń♥blog-klik!♥
pamiętam jak byłam jeszcze mała to siedziałamz moją babcią w pokoju i prosiłam, aby mi coś rysowała, tak szybko zleciał nam czas, że babcia zapomniała, że gotowała buraczki i prawie cała kuchnia była czerwona oO' hahaha :) moje z lepszych wspomnień związanych z moją babcią :))
OdpowiedzUsuńJą mam tylko.jedną.babcię i jednego dziadka. Drugich prawie nie pamiętam. ;( my jesteśmy częstymi gośćmi u nich bo zawsze w niedzielę albo co druga przyjeżdżamy do nich na obiad. moja babcią też.piecze wspaniałe ciasta :)
OdpowiedzUsuńTak bardzo ich kocham i tak bardzo boję momentu kiedy odejdą...
OdpowiedzUsuńJedne z najważniejszych osób w moim życiu. Zawsze przy mnie są i mnie wspierają.