sobota, 28 grudnia 2013

After Christmas

Wybaczcie dłuższą nieobecność - całkowicie pochłonęło mnie bardzo intensywne wypoczywanie ;) Święta świętami, a już za kilka dni powitamy Nowy Rok! Nie składam Wam jeszcze życzeń, ponieważ na pewno możecie spodziewać się - standardowo - podsumowującego posta. Co do świąt, to były one dla mnie najgorsze ever. Wszyscy płakali przy wigilijnym stole... Już nie spotkaliśmy się w tradycyjnym komplecie. Jeden talerz mniej... Ale nie chcę się już nad tym rozwodzić. Myślę, że rozumiecie i mam nadzieję, że u Was było lepiej.

Zbierałam się do napisania i zbierałam, aż wreszcie z pomocą przyszła kochana Annalina, która nominowała mnie do Liebsterka. Zasady doskonale znacie, więc nie będę ich po raz setny przytaczać. Zapraszam więc!

1. Dlaczego postanowiłaś założyć bloga?
Ach, to było 6 lat temu... Miałam 12 lat i wiele blogów o różnej tematyce (opowiadania, konkursy, pamiętnik etc.) i postanowiłam to wszystko połączyć w jedną porządną całość. Reguła the less, the better sprawdziła się i w ten sposób piszę bloga do dziś.

2. Masz jakieś nietypowe fobie?

Panicznie boję się pająków, ale to nic nietypowego.

3. Co lubisz robić w wolnym czasie?
Słuchać muzyki, oglądać filmy, seriale, czytać coś, obżerać się, blogować, rozmyślać.

4. Ulubiony bohater dzieciństwa?
Scooby-Dooby-Doo! Oprócz tego Ania z Zielonego Wzgórza i Harry Potter.

5. Czekolada czy chipsy?

Chipsów nie jem od wielu, wielu lat, więc czekolada, por supuesto.

6. Co w sobie lubisz?
Niezależność i ambicję.

7. Gdzie widzisz siebie za dziesięć lat?
Zakładając, że uzyskam już tytuł magistra, skończę studia podyplomowe, kurs języka hebrajskiego i słowackiego - będę miała dobrą pracę, raczej w Polsce, ale kto to wie?

8. Film, na którym zawsze wyjesz to...?
Zielona Mila, a ostatnio beczałam też na Now is good, October Baby i Chce się żyć.

9. Gdzie chciałabyś mieszkać?
W Warszawce, oczywiście!

10. Jakiego zwierzaka byś zaadoptowała?
Króliczka <3

11. Ulubiony artysta (tzn. pisarz, malarz, aktor, reżyser, piosenkarz, poeta itd.)?
Stephen King, Agatha Christie, Andriej Zwiagincew, Wojtek Smarzowski, Marcin Dorociński, Mateusz Kościukiewicz, Grabaż

Nie nominuję nikogo :)

A teraz czas na końcowe już, niestety, efekty projektów.

21 grudnia - pitaja O.o
22 grudnia - działka, tata bierze choinkę, a ja robię pseudoartystyczne zdjęcia

23 grudnia - męczę Szewców
24 grudnia - wigilijny poranek i Mulder w świątecznym otoczeniu podczas ubierania choinki :)
25 grudnia - Christmas candle

26 grudnia - jak wyżej
27 grudnia - nasza PIĘKNA inaczej choineczka
28 grudnia - nieskończoność

Dzień 21. Cytat zachęcający do przemyśleń: Cogito ergo sum.

Dzień 22. Cytat, w który trzeba się wczytać, żeby go dobrze zrozumieć: Czasem jest tak, że to, co się liczy, nie da się policzyć, a to, co daje się policzyć – nie liczy się.

Dzień 23. Cytat, który siedzi wam w głowie: Dziś niewielu ma takie szczęście, jak ty masz.

Dzień 24. Cytat świąteczny: Jest taki dzień, bardzo ciepły, choć grudniowy. Dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory...

Dzień 25. Cytat religijny: Bóg nigdy nie wymaga od nas więcej niż możemy uczynić.

Dzień 26. Cytat diabelski - o diabełkach: Diabeł potrafi cytować Biblię.

Dzień 27. Cytat anielski - o aniołach: Feathers appear when angels are near.

Dzień 28.  Cytat nieznanego autora - cytat, który znamy, ale nie wiemy, czyj to cytat: Bóg jest matematykiem.

20 komentarzy:

  1. Oglądałaś film "Chce się żyć"? :) I jak? Polecasz go? :)
    Fajnego masz pieska ;) A imię pochodzi z "Archiwum X"? Bo tak mi się skojarzyło :p

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozumiem Twoją sytuację i tą atmosferę w święta. Przykro mi, mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie już lepiej.
    Oglądałam kawałek Zielonej Mili, stwierdziłam, ze nie obejrzę kolejny raz do końca bo znowu będę płakać. Jedyny film na którym tak płaczę ! Resztę filmów muszę dodać do listy: muszę obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że mamy tych samych ulubionych bohaterów z dzieciństwa :)
    Sama ryczałam na Zielonej Mili

    OdpowiedzUsuń
  4. Zielona Mila, osobiście nie zdarza mi się płakać na filmie, lecz trzeba przyznać, piękny i wzruszający ;P Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cytat mi się ostatni spodobał, pitaja wygląda przepysznie, a smakowała pewnie jeszcze lepiej, a odnośnie do "Now is good', byłam na imprezie tylko dla dziewczyn, oglądałyśmy film późno, byłam zmęczona i przysnęłam w środku, obudziłam się na końcu i wszystkie moje towarzyszki chlipały, a ja musiałam zgrywać twardzielkę, choć wybudzona ze snu i jeszcze z procentami średnio złapałam się. Ale dokończyłam potem sama. Już wiem, czemu chlipały :( Mnie dzień po uroczym lenistwie świątecznym próbowała zepsuć telemarketerka, reszta w nowym poście, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja właśnie zaczęłam męczyć "Lalkę" ;)
    Świetne zdjęcie z pieskiem i bombkami ;>

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny piesek *.* Co do filmów to słyszałam o chyba każdym, ale wszędzie oglądałam albo kawałek albo w ogóle, dopiero w przyszłym, nowym roku będę nadrabiać filmowe zaległości. :) Ja również w tym roku później juz miałam absolutnie dosyć świąt. Tak jakoś, nieświątecznie w tym roku było. :)Pozdrawiam! :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję, że odpowiedziałaś na pytania ;)
    Przepiękna bransoletka *.*

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym mieć w sobie ambicję tak jak Ty, ja ją mam wtedy kiedy muszę :D
    I też boję się pająków! I do tego super bransoletka :)

    A co do planów na Sylwestra, to chcemy pójść do jakiegoś lokalu, potem na pokaz fajerwerków w centrum, a potem do hotelu, ale mamy problem z zarezerwowaniem pokoju... bo dużo już jest zajętych, a jeden hotel, który jest najpiękniejszy dla mnie, ma tylko pokoje do dyspozycji gości, którzy będą brali udział w ich Sylwestrze ;/ tak to jest jak się człowiek, budzi na ostatnią chwilę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja tez placze na Zielonej Mili :D
    zaskoczylas mnie tym kursem hebrajskiego!
    Warszawka <3
    a dragon fruit wyglada mega :o

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja w tym roku właśnie myślałam na temat przemijania na przykładzie wigilii, jeszcze 5 lat temu nasz stów wyglądał zupełnie inaczej, inne osoby, niektóre odeszły, inne przyszły. Rotacja niesamowita.
    Też porządnie odpoczęłam i się wyspałam ;D Czas stawić czoła maturze ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten cytat religijny mi się podoba. Jadłam niedawno ten śmieszny owoc :)) Myślałam, że to róża jak pierwszy raz zobaczyłam i nikt mi nic nie powiedział, taki piękny, oczywiście nieprzekrojony. ;) Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    Julka ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. A mnie w tej całej publikacji - jasne wzruszyły cytaty ale najbardziej podoba mi się bransoletka ze znakiem nieskończoności, mam już naszyjnik więc byłby komplet :)
    Chciałam tylko wspomnieć jeszcze, że napisałam post, który w moim odczuciu Ciebie zainteresuje. Nie ukrywam, że zależy mi na Twojej opinii. Mam nadzieje, że znajdziesz chwilkę na wyrażenie własnego zdania. Z góry dziękuję.
    kindofeveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja już też mam dość świąt cieszę się że już się skończyły, chodź dla mnie one zostały zakończone 25 grudnia, iż następnego dnia pomimo, że moi rodzice poszli odwiedzić rodzeństwo ze strony taty to ja z moimi siostrami nudziłyśmy się w domu :) btw. te filmy które wymieniłaś są bardzo fajne zwłaszcza Now is good, ale polecam mimo wszystko zobaczenie 'i walk to remember' film na podstawie książki Nicholasa Sparksa pt. "Jesienna Miłość" można się popłakać ale uważam że film jest o wiele lepszy. Ale się rozpisałam, przepraszam bardzo za to :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Oby za rok było lepiej. Już niedługo początek nowego roku i może wszystko się unormuje. Czas leczy rany mówiąc banalnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę, że konkretne plany na przyszłość już masz, w takim razie powodzenia w ich realizacji. :)

    Tak, duże tabletki to coś strasznego, zwłaszcza jak mam połknąć antybiotyk to mam wrażenie, że utknie mi w gardle i już po mnie :D
    Mam nadzieję, że jeszcze trochę i połapię się w tych biegach. Jejku, moje pierwsze wrażenia po jeździe samochodem są mieszane, trzeba mieć podzielność uwagi, skupiać się na tak wielu rzeczach, tu sprzęgło, tam hamulec, biegi...huhu ale dam radę! A zapisać się mam zamiar na wiosnę, tzn w sumie mogłabym wcześniej, ale koleżanka podobno chce ze mną zacząć :D

    OdpowiedzUsuń
  17. ojeju, strasznie Ci wspolczuje.. mam nadzieje i zycze Ci zeby nastepny rok byl o wiele lepszy.
    trzymaj sie:)
    ankagrzanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. EJ STOP
    CO TO JEST TA PITAJA :| dobre to chociaż? :|

    OdpowiedzUsuń
  19. Też bym chciała mieszkać w Warszawie ;)
    Co do tego owocu, to nigdy nie widziałam go na żywo. Zawsze tylko na opakowaniu Frugo ;p

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam nadzieję że po intensywnym odpoczywaniu czujesz się wypoczęta :) Ja często mam tak, że niby nic nie robię a i tak czuję się zmęczona, może tym nic nie robieniem? Ciekawa zagadka na dzień dzisiejszy :D Kolejny rok musi być lepszy, ja też nie jestem zadowolona ze swojego roku. W wolnym czasie robimy to samo, a z blogowaniem miałam podobnie, zaczęłam dosyć dawno ale gdy przypomnę sobie moje pierwsze blogi to śmieję się z tego jak to wyglądało :D

    OdpowiedzUsuń

To dzięki Wam mam siłę pisać.